Polak – to brzmi dumnie!

Posted: Styczeń 11, 2017 in Życie W UK

godlo-na-fladze

Jestem dumny. Noszę wysoko uniesione czoło. Nie jestem bez kompleksów. Mam sporo zalet, ale i mam sporo wad. Jestem człowiekiem. Jestem europejczykiem. Jestem obywatelem świata i co najważniejsze…. jestem Polakiem. Jestem z tego dumny.  Jestem patriotą i nim nie jestem. Kocham Polskę i jej nie kocham. Nic jednak nie zmienia pewnego stałego faktu, a mianowicie, że jestem dumny. Dumny, że jestem Polakiem.

Pytam sam siebie, a może w imieniu Czytelnika, który by je chciał zadać. Co mnie predysponuje do tego, aby pisać ten tekst. Odpowiedź jest błacha. To po pierwsze, duma ze swej przynależności, a po drugie chęć ukrócenia choć w niewielkim stopniu hejtu na Polaka, który występuje niestety głównie wśród nas samych.

Boli mnie najbardziej to, że tak naprawdę największymi dla nas wrogami, jesteśmy my sami. Tym tekstem chciałbym doprowadzić Cię drogi Czytelniku do tego, abyś spojrzał na nas samych w nieco innym świetle, niejako z boku i zobaczył jak wspaniałym narodem jesteśmy.

Historia

Pierwszym i nie dającym się nie zauważyć faktem, jest nasza obecność na mapie europy, świata. Już nasza piękna historia nie pozwala nam nie czuć dumy i wdzięczności dla naszych dziadów, pradziadów, którzy zostawili nam po sobie coś, o czym ja im nigdy nie zapomnę. To Rzeczpospolita Polska. Wolna Polska. Taka, w której mogę głośno wypowiedzieć swoje zdanie, bez obawy chodzić po ulicach, robić karierę, otwierać firmę, bankrutować, emigrować, powracać, narzekać, doceniać. Dziękuję wam za to, że mogłem urodzić się polakiem, w wolnej i niepodległej Polsce. Dziękuję, że nie muszę teraz mówić po niemiecku lub rosyjsku, lub jeszcze w jakimś innym języku. To dzięki waszej wierze w wolną Polskę i przelaną krew, teraz mogę siedzieć i pisać ten tekst.

Wśród narodu jest niestety bardzo duży rozdźwięk w wielu kwestiach dotyczących tak niedawnej przecież historii, jednak że wszelkie spory są dyktowane miłością do kraju. To jest ta cecha, która nas wszystkich łączy i której nam nikt nie odbierze. Sedno tego, co chcę w tym miejscu przekazać oddaje Rota napisana przez Marię Konopnicką w 1910 roku:

„Nie rzucim ziemi skąd nasz ród!
Nie damy pogrześć mowy.
Polski my naród, polski lud,
Królewski szczep Piastowy.|”

Pomimo wszelkich kłótni i waśni, prób podzielenia nas i szkalenia, to jest jedna rzecz, która nas będzie zawsze jednoczyła, a jest nią właśnie Polska. Miło by jednak i lżej na duszy było mieszkać w miejscu, gdzie na co dzień ludzie chodzą uśmiechnięci i z podniesionym czołem. Wiem, wiem warunki ekonomiczne jedno, ale mimo wszystko jest coś ponad to, coś o czym chyba zapomnieliśmy, a mianowicie bycie polakiem. Prawda, że proste? Bycie polactwem, sortem lepszego czy gorszego gatunku i jeszcze całą masą epitetów, które wylewają się z mass mediów. Ja jestem nimi wszystkimi i żadnym z nich. Przede wszystkim to ubolewam, że sami o sobie możemy tak mówić. Dla mnie bycie Polakiem to jedno, a bycie chamem to drugie i tych dwóch rzeczy bym ze sobą nie łączył. Chamem można się urodzić również na ubóstwianym przez nas Zachodzie, czy też na dalekim wschodzie. Każda nacja ma swój własny przekrój obywatela. Mimo wszystko ja, sam, osobiście nie  podpisuję się pod żadnym z tych określeń, choć się pod niektóre niewątpliwie kwalifikuję. Podpisuję się pod byciem Polakiem i proszę nie używać w moim kierunku innych epitetów jak ten jeden, bo…… ugryzę.

Duma

I tu dochodzimy do kolejnej kwestii. Duma. Ta narodowa i ta osobista. Niech ktoś spróbuje w obecności Polaka zhańbić naszą flagę bądź uderzyć kobietę. Dusza wojownika ale i rycerza jest w każdym z nas. I niech Ci drogi Czytelniku nie przychodzi teraz do głowy przykład, gdzie ktoś, gdzieś, kogoś. Każda reguła ma swój wyjątek i jest tak wszędzie. Nie zmienia to jednak faktu, że mamy w sobie głęboko zakorzenione poczucie dumy państwowej i obywatelskiej. Niewątpliwie napawa mnie dumą bycia w tak szacownym gronie subkultury europejskiej, polskiej.

Polak za granicą na zmywaku

Co w tym obraźliwego? Co w tym poniżającego? Co w tym ujmującego? Czemu dajemy sobie wmówić, że jesteśmy gorsi bo…. Zawsze będziemy się tak czuli, jak siebie sami postrzegamy. Czy ta przysłowiowa osoba ze zmywaka ma mniej w sobie dumy, polskości, potrzeby spełniania się itp.? Według mnie nie, ale nawet jeśli ma mniej, to co? Czy to ją w jakikolwiek sposób skreśla? Czy taka osoba jest w oczach społeczeństwa mniej warta niż np. Polak, który robi karierę w wielkiej finansowej korporacji? Dlaczego ta druga osoba to powód do dumy a ta pierwsza już nie? Dlaczego nie jesteśmy dumni z obu? Czy zastanawiałeś się nad tym kiedyś drogi Czytelniku? W tym miejscu bije się w pierś i muszę przyznać, że moje myślenie nie było tak wyraziste jak jest teraz. Sam potrzebowałem wyjechać, wyrwać się z Polski, aby nabrać zdroworozsądkowego dystansu i przemyśleć wszystko już bez zbędnych bodźców zewnętrznych, atakujących z każdej strony.  Uważam, że powinniśmy wręcz brać przykład z tych wszystkich osób, które bez znajomości języka, odważyły się przełamać te wszystkie wewnętrzne dylematy, strachy i obawy i mówiąc kolokwialnie ruszyły tyłek i zrobiły niewątpliwie duży krok do przodu. Gdziekolwiek jesteś, kimkolwiek jesteś i czytasz ten tekst, czy nie uważasz, że taki ruch wymaga dużej odwagi i samozaparcia? Ja jestem dla tych osób pełen podziwu i jestem z nich dumny. Jesteśmy wszędzie rozsiani po całym świecie i wiecie co? Wszędzie robimy świetną robotę! Czy to nie powód do dumy?

Chwała tym, którzy robią karierę za granicą i dobrze Polskę promują, bo w świat idzie pozytywny odbiór Polaka pracownika, Polaka przedsiębiorcy. Dzięki takim osobom, o Polsce w świecie się dobrze mówi. Kawał dobrej roboty, chyle czoła i życzę jeszcze większych sukcesów.

Ponglisz = kreatywność

Za kreatywność jesteśmy chwaleni wszędzie. Nawet na potrzeby swej obecności w obcym kraju jesteśmy w stanie wytworzyć sobie nowy język, tzw. ponglisz. Dla niektórych to żart, dla innych wstyd, a dla wielu sposób na komunikację. I wiecie co jest w tym najlepsze? To, że te osoby robią swoje, zarabiają kasę i mają wszystko gdzieś, bo oni akurat znają swoją wartość i  niezależnie jak je ocenia społeczeństwo, sami oceniają się dobrze, a o to tu przecież chodzi. Jeśli sami uwierzymy w siebie, to i inni nas zaczną postrzegać jako charakterny i silny naród. Z drugiej strony inni nas postrzegają w superlatywach, problem w tym, że my sami tego nie potrafimy, a przede wszystkim nie chcemy uwierzyć.

Skąd mamy w sobie kompleksy?

 Ktoś, kto nie zna naszego narodu, mógłby po przeczytaniu powyższego tekstu zadać sobie to pytanie. Przy takiej ilości i to tak znaczących cech i wartości, skąd u nas brak wiary w siebie i zakompleksienie? A przez to głównie, że sami o sobie mówimy źle, a tak rzadko dobrze. Dwie wojny światowe, komunizm, zmiany gospodarcze i ustrojowe, zacofanie gospodarcze względem zachodu (tak na marginesie pytam skąd to zacofanie – pytanie retoryczne), możemy to sobie tłumaczyć na wiele różnych sposobów. No właśnie, tłumaczyć. Głównie to robimy, a gdzie jest pochwała. Gdzie są te pozytywne obrazy, które powinny być wręcz zaszczepiane w naszych umysłach już od najmłodszego? I nie chodzi mi o swego rodzaju patriotyzm, ale o samo poczucie bycia kimś wyjątkowym bo….. po prostu, każdy jest wyjątkowy! Oprócz tego, dodatkowo zyskuje polską historię, kulturę i tradycję. No to przepraszam bardzo, ale jak można odczuwać kompleksy do kogokolwiek, z takim zestawem wartości?

Powstaje zatem pytanie, jak się wyzbyć kompleksów?

Odpowiedź jest banalna i nieco trywialna, przeczytać tekst i zaszczepić sobie go w głowę, a następnie podać to dalej w jeszcze lepszej formie i dosadniej i piękniej i bardziej przemawiająco do każdego. Bez względu na poglądy polityczne, zapatrywanie się na gospodarkę, sprawy religijne itp. Jeśli tylko będziemy pamiętać o wzajemnym szacunku do siebie jako Człowieka, a tym bardziej Polaka, to nic nas nie jest w stanie przezwyciężyć, a to już potężna siła. Czymże zatem przy tym wszystkim jest zmienienie swego myślenia o nas samych? Nie trzeba tak od razu wychodzić na ulicę i się obnosić i uśmiechać do każdego. Wystarczy zacząć szanować najpierw samych siebie, reszta przyjdzie sama. Cieszę się, że mogłem to napisać do was jako Polak i skierować słowa do Was drodzy, dumni (czy to wiecie czy nie) Polacy.

Reklamy
Komentarze
  1. darek pisze:

    Ukaszu, mądre słowa, szczególnie w czasach, kiedy Naród jest podzielony przez elyty (nie mylić z elitami).
    Nie wiedziałem, że masz lekką rękę do pióra. Do innych rzeczy, to wiedziałem 😉
    A tak w ogóle, to posiadasz już swój kilt?
    Pozdrowienia z Krakowa.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s