Już w UK…

Posted: Kwiecień 15, 2014 in Pierwsze kroki na Wyspach
Tagi:
ukWitam ponownie, tym razem już na ziemi brytyjskiej. Jak pisałem wcześniej, dobrze jest jeszcze w Polsce przygotować sobie plan, dotyczący naszych działań już po przybyciu na Wyspy. Postaram się udzielić Ci kilku wskazówek, aby te pierwsze dni na obczyźnie były jak najmniej stresujące, a jak najbardziej efektywne.

Po pierwsze musimy się dostać w miejsce, gdzie tymczasowo/lub już na stałe (opcja dla szczęściarzy) przenocujemy pierwszą noc. W tym celu przydatna okaże się mapka z zaznaczoną dokładnie drogą dojścia z peronu do miejsca docelowego. Ja skorzystałem z map Google. Zaraz po rezerwacji noclegu, wytyczyłem drogę z dworca autobusowego do hostelu. Mapkę wydrukowałem i schowałem do portfela. Ponieważ szedłem przez centrum, nie musiałem drukować kolejnej. Jeśli ktoś jedzie z lotniska i korzysta z usług przewoźnika to ma po problemie, bo kierowca zawiezie go dokładnie pod wskazany adres. Ja ten odcinek pokonałem na piechotę, aby niepotrzebnie nie wydawać pieniędzy – w sumie wszędzie wtedy podróżowałem pieszo. Nie było to komfortowe, gdyż na plecach dźwigałem ponad 20 kilogramowy plecak, w jednej ręce niosłem torbę podróżną (również lekka nie była) a w drugiej komputer. Do Aberdeen przyjechałem przed południem, więc miałem cały dzień przed sobą. Po dotarciu do hostelu i zameldowaniu się, nastąpiła jedna z upragnionych od wielu godzin chwil – prysznic. Resztę dnia poświęciłem na zapoznanie się i oswojenie z centrum miasta, gdzie miałem zacząć spędzać liczne godziny w poszukiwaniu pracy. Uwierzcie, po 42 godzinach jazdy autokarem w nieznane, byłem naprawdę zmęczony. W dniu tym udałem się do sklepiku z prasą, aby kupić już dokładny plan miasta, oraz przejściówki z gniazdka jakie mamy w Polsce na brytyjskie. Po te przejściówki warto udać się do sklepu tzw. Funciaka (Poundland). Możecie tam kupić przejściówkę za 1 funta, a jest ona niezbędna by podładować telefon czy cokolwiek podłączyć do sieci. Oczywiście kupiłem kartę SIM, aby mieć brytyjski numer i doładowanie (top up voucher) za 10 funtów. Polecam nadal O2, choć teraz mam inną sieć. Mimo wszystko bez żadnych kodów można dzwonić do Polski za 1 p na stacjonarne, a na komórki za 5 p za minutę połączenia. Pierwszego dnia skupiłem się głównie na pośrednikach pracy w okolicy centrum. W jednej ręce trzymałem mapę a w drugiej wydrukowaną listę z adresami, na której skreślałem kolejne, odwiedzone przeze mnie już agencje. Dzień ten zakończyłem bardzo wcześnie, bo już o 21. Chciałem jednak porządnie się wyspać i nabrać sił przed kolejnym dniem.

Podsumowując – sprawy do załatwienia zaraz po zjawieniu się w UK:

  • Meldunek (Hostel, mieszkanie)
  • Mapa miasta (możecie dostać nieodpłatną mapkę w hostelu lub w punkcie informacji turystycznej)
  • SIM card (z reguły koszt 1 funt) oraz top up voucher (doładowanie, polecam za 10 funtów)
  • Adapter (przejściówka do gniazdka elektrycznego)
  • Agencje pośrednictwa pracy
  • Uzupełnienie danych w Curriculum Vitae o adres zamieszkania i brytyjski numer telefonu
  • W tym dniu można od razu wykonać telefon do Job Centre Plus w celu uzyskania numeru NIN o którym poniżej
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s